Posty

Wyświetlam posty z etykietą relacja

Koralowiec - o tym jak tanio "naprawiłem" motocykl po glebie - fotorelacja

Obraz
Macie czasem tak, że chcecie zrobić COŚ, ale nie macie do końca pewności czy to na pewno dobry pomysł?  Dokładnie tak miałem z planem na naprawienie K75 po glebie we wrześniu zeszłego roku. W ramach przypomnienia - dowiedziałem się wtedy, że ta sprężynka, która automatycznie składa nóżkę boczną, z racji braku czujnika odcinającego zapłon, gdy jest otwarta jednak po coś tam była :v Generalnie to chciałbym się z wami podzielić filmikiem z całej tej akcji, bo przydzwoniłem głową w asfalt na tyle mocno, że nie pamiętam kompletnie nic do momentu, gdy policja i ratownicy wpakowali mnie do karetki, ale przyczyną tej gleby była właśnie kamerka, która postanowiła sobie odpaść od kasku :v Gdybym nie zatrzymał się, żeby schować tą odpadniętą kamerkę do kufra, nie rozłożyłbym bocznej stopki, która pozostała otwarta w trakcie jazdy :v Ale nie ma co płakać nad rozlanym borygo - po wyjściu ze szpitala (bardziej wylądowałem tam na obserwacji niż z faktycznymi obrażeniami) pierwszym, co zrobiłem, b...

Kursy doszkalające dla kierowców - strata kasy czy może jednak warto?

Obraz
Większość kierowców na drogach uważa, że są dobrymi kierowcami. Wy, którzy to czytacie zapewne też. Jednocześnie uważamy, że większość osób na drogach nie ma pojęcia o prowadzeniu samochodu. Według psychologii społecznej to zjawisko ma własną nazwę - "złudzenie ponadprzeciętności". W badaniach przeprowadzonych w 1981 roku okazało się, że 80% kierowców zaliczyło się pod względem umiejętności do najlepszych 30%.  W jaki sposób zatem możemy uznać kogoś obiektywnie za dobrego kierowcę? Według mnie ciężko byłoby wyznaczyć konkretne kryteria oceny umiejętności za kierownicą. Czy powinniśmy uznać za dobrego kierowcę kogoś, kto za swój cel życiowy obrał udowodnienie, że czas dotarcia do celu według Mapy Google da się skrócić minimum o połowę, niezależnie od ilości złamanych przepisów? Czy może jednak nieskażonego brawurą ojca rodziny, który posiada prawo jazdy od 30 lat, ale pomimo tego nie zauważyłby podsterownego poślizgu do momentu aż zintegruje swojego Passata z przydrożnym drzew...

Dlaczego nie należy kupować auta w czasie okresu, a ja to zrobiłam?

Obraz
Tak, nadeszła ta wiekopomna chwila, że K. coś skrobnęła. Tak, będzie to typowa relacja z zakupu ślicznego autka teoretycznie poważnej, a faktycznie nabuzowanej hormonami kobiety. Tak, wiem, używając słowa „okres” zraziłam do siebie właśnie całą męską część czytelników, czyli myśląc stereotypowo wszystkich XD Ale nie mogłam znaleźć lepszego tytułu dla tej pisaniny. Poza tym… to prawda. Każdy logicznie myślący i żyjący zgodnie z przyjętymi normami w społeczeństwie człowiek zdaje sobie sprawę z tego, że kupno samochodu to dość poważna sprawa, którą należałoby wielokrotnie przemyśleć na zimno, rozważając zarówno mocne, jak i słabe strony planowanego nabytku. Jasno wynika z tego, że te chwile w miesiącu, kiedy w kobiecie buzują hormony i ma ochotę się rozpłakać, bo pies na nią krzywo spojrzał, a potem pożera całe opakowanie ciastek (kobieta, nie pies, chociaż błagalnym wzrokiem wyraża, że nie miałby nic przeciwko), nie są odpowiednie do podejmowania decyzji takiej wagi. Osobiście ...

Inżynier Murzyn - relacja z lakierowania felg

Obraz
Też czasem macie tak, że tracicie chęci do wszystkiego, i to za co się braliście wcześniej z przyjemnością nagle staje się niewykonalne? Bo u mnie taki właśnie efekt ma pisanie pracy inżynierskiej :v Od stycznia na blogu zapanowała cisza z postami. Mógłbym się usprawiedliwiać robieniem jakiegoś grubego make-over'u Ekspresu lub tym, że działam w wolontariacie związanym z sytuacją na świecie wywołaną "Chińską Grypą", jednak będę na tyle szczery, że powiem wam od razu, że zwyczajnie nie mam czasu na pisanie, bo prosty projekt pracy inżynierskiej przerodził się w "obożeniedamrady". Z jednej strony wiecie - niby fajne wyzwanie, robię coś nowego, jest okazja do nauczenia się wielu ciekawych rzeczy itd. Po czym zdajesz sobie sprawę, że masz napisane w porywach 1/2 pracy, a termin oddania za dwa tygodnie. Tak więc chwilowo musiałem się przeprowadzić z garażu przed komputer, a gdy spędzacie cały wolny czas na pisanie pracy dyplomowej to samo spojrzenie na klawia...