Posty

Wyświetlam posty z etykietą inne

Śnieg

Obraz
Niech ktoś mi to wyjaśni, bo nie jestem pewien, czy ja to dobrze rozumiem - według powszechnie znanych zasad astronomii i meteorologii mamy właśnie grudzień. Miesiąc powszechnie kojarzony ze świętami, śniegiem oraz tym ubranym na czerwono kolesiem który podpisał dawno temu kontrakt z Coca-Colą. No właśnie - śniegiem. Chciałbym zauważyć fakt, że jeszcze kilka lat temu na początku grudnia każdy centymetr naszego kraju o tej porze roku był pokryty cukrem pudrem. Tymczasem w tym roku jedyny śnieg jaki do tej pory widziałem, to ten, który utrzymuje się na ziemii jakieś 20 nanosekund. Z każdym rokiem zimy są coraz krótsze, oraz coraz mniej intensywne, co mi się BARDZO nie podoba. Nie po to kupiłem RWD, żeby nie móc pobawić się w chaotyczne obracanie własnej osi na parkingu pod Tesco :v Coraz bardziej zaczynam wątpić w to, czy powinienem wymienić swoje opony zimowe na stalówkach, ponieważ jestem na 99% pewien, że jeśli to zrobię, to w styczniu będziemy wszyscy mogli odpalać gril...

Ustawienie zbieżności na partyzanta - relacja z wymiany końcówek drążków kierowniczych

Obraz
W związku z brakiem wpisów odkopałem jeden z zapomnianych, prawie gotowych tekstów, który zalegał mi w wersjach roboczych. Chronologia może być lekko niepoprawna, ale weźmy pod uwagę, że opisuje wydarzenia, które działy się ponad 3 miesiące temu :v ---------------------------------------------------------------------------------------------------------------------- Ekspres od kiedy go kupiłem służy mi jako samochód głównie do jeżdżenia do pracy i na uczelnię. Kilka miesięcy temu pierwszy raz postanowiłem pojechać autostradą do Gdańska, z powodu remontu drogi 222. Raz że szybciej i wygodniej, a dwa, że alternatywna droga składa się z kamieni, rozczarowań, i miejscowych jej braków. Korzystając z okazji postanowiłem sprawdzić na ile stać ten dwulitrowy silnik i 20-letnie zawieszenie. Podsumowanie brzmi następująco - "przy 190/h zaczyna się robić bardzo niestabilny" :v Dopóki nie postanowiłem jechać więcej niż 100/h jest całkiem spokojnie i wygodnie. Kółka się kręcą, wiat...

AutoNomia!

Obraz
W ostatnich latach zaobserwować możemy (to brzmi, jakbym był jakimś poważnym blogero-influłenserem :v) coraz większy postęp w rozwoju autonomicznych systemów jazdy. Każdy rok przybliża nas do dnia, kiedy w wyniku zawału za kierownicą nie wylądujemy w rowie, a w wiadomościach pojawi się wzmianka, o tym że kierowca zjechał z drogi z "nieznanych przyczyn". W przyszłości dojedziemy po prostu martwi do celu. The future is here :v Jako osoba, która jest zwolennikiem postępu technologicznego uważam, że jest to dość niezwykły wyczyn, że niedługo będziemy w stanie przerzucić tak skomplikowaną czynność jak prowadzenie samochodu (może nam się wydawać to proste, jednak jeśli rozbijecie to na pojedyncze drobne zadania, tak aby komputer był w stanie je ogarnąć jest to zaskakująco trudne). Pytanie nasuwa się jednak takie, czy powinniśmy. Popatrzcie na to z tej logicznej, pozbawionej emocji strony. Autonomiczne samochody się nie męczą. Nie zagapią się na tą dziewczynę w miniówce idącą chod...

Winter is coming

Obraz
W związku z tym, że posiadłem wiedzę tajemną obwieszczam wszystkim ten całkowicie niespodziewany fakt. Zima idzie. Ja wiem, jest to szokujące, ale postarajcie się z wrażenia nie spadać jeszcze z krzeseł. Dlaczego o tym mówię? Ponieważ coś mi podpowiada, że w tym roku (jak w setkach poprzednich) drogowcy jak i media będą straszenie zaskoczone faktem, że pada śnieg. W grudniu. Postanowiłem zatem ostrzec Was, abyście mogli przygotować się do tego nieprzyjaznego naszym samochodom okresu w momencie zanim ceny opon zimowych i niezamarzających płynów do spryskiwaczy się potroją. Z jakiegoś niezrozumiałego dla mnie powodu co rok fakt pokrycia się dróg substancją wywołującą u posiadaczy starych tylnonapędówek masę radości jest ogromnym zaskoczeniem dla służb drogowych oraz wielu kierowców. W momencie spadnięcia białego cukru-pudru znaczna ilość posiadaczy samochodów nagle zaczyna wyszukiwać opony zimowe, zimowy płyn do spryskiwaczy oraz kable rozruchowe na allegro. Oczywiście n...

Szwecja plz

Obraz
A więc (ponoć nie wolno zaczynać zdania od "a więc" ale że jestem tylko blogerem motoryzacyjnym a nie studiowałem filologię polską mam to w poważaniu :v) jakiś czas temu na RyjBuku wrzuciłem 2 zdjęcia z wypadu do Szwecji. Powiązane było to z faktem, że miałem okazję załapać się na służbowy wyjazd, służbowym samochodem ze służbową przyczepką, ponieważ w firmie w której pracuję najwidoczniej mało osób potrafi podejść do pytania "jak się czujesz za kierownicą?" w równie nieprzemyślany sposób co ja. Odpowiedziałem "jak ma silnik to pojedzie" :v I tak właśnie oto wplątałem się w niezłe bagno, ponieważ dostałem zadanie pojechania z przyczepką 700 kilometrów na północ Szwecji. I pewnie w tym momencie pomyślicie sobie, że przecież to tylko kawałek, jeździłem dalej, a ze mnie jest pizda a nie bloger motoryzacyjny, jak dedykuję takiej przejażdżce po bułki do sklepu cały wpis na blogu. Haczyki są dwa - po pierwsze nigdy nie byłem samochodem poza granicami n...

Gazotan biedanu

Obraz
W Polsce na końcu 2018 roku jeździło 3 185 000 samochodów wyposażonych w takie lub inne instalacje Lepszego Powera. Tym samym 13,8% samochodów w tym kraju jeździ na paliwie "dla biednych" Jak rzecze stare ludowe powiedzenie - w tym gównie musi coś być, miliony much się nie mylą. Nigdy nie podchodziłem do LPG z jakimś wielkim entuzjazmem. Wiedziałem wystarczająco dużo - są silniki które go lubią, są takie które od razu wyplują szklanki zaworowe przez odmę, i są takie, które na nim pracują lepiej niż na benzynie (na ciebie patrzę, UAjZo). Wiedziałem że pozwala jeździć za pół ceny, kosztem częstszej wymiany świec, droższego przeglądu, i dodatkowej wymiany filtra gazu. No spoko, jednak mając diesla jakoś niespecjalnie mnie ten temat interesował. Aczkolwiek mogłem nieco się zainteresować, bo mój dobry znajomy, który uczył mnie podstaw mechaniki miał Golfa 3 1.9D o porażającej mocy 64KM, do którego założył gaz. Hamownia wypluła 105KM z maksymalnymi obrotami w okolicy 75...

Dzieci wesoło wybiegły ze szkoły...

Obraz
Jakiś czas temu, a dokładnie wtedy, kiedy zrobiłem to zdjęcie postanowiłem zabrać się za dokończenie malowania zacisków w Ekspresie, ponieważ po pomalowaniu przednich zabrakło mi czasu. Zacząłem więc swój rytuał, wyciągając klucze, lewarek, stojaki i klocki pod koła. Gdy podnosiłem tył, przechodziła obok grupka dzieciaków z pobliskiej podstawówki. Jeden z nich zawołał "fajne felgi ma ta beemka". Nie powiem - było to coś miłego, czego w ogóle się nie spodziewałem. Spodziewałem się raczej typowego dla dzisiejszej młodzieży (dżizas, ja na serio robię się stary skoro używam zwrotu "dzisiejsza młodzież") wytykania palcami i złośliwych komentarzy typu "ale staroć" albo "mój tata ma lepszy". Spodziewałem się tego, bo moi znajomi z gimnazjum właśnie tacy byli. Oczywiście podziękowałem z głupim uśmiechem na twarzy, który przypomina raczej jakbym przechodził właśnie bardzo rozległy wylew. Dzieciaki widząc moją reakcję podeszły, żeby obejrzeć Eks...

Weźniem szpraja, będziem malować - renowacja kasku motocyklowego

Obraz
Co jak co, ale mam wrażenie, że kupując Junaka zrobiłem całkiem spoko deal. Ogólnie to wyszła śmieszna sytuacja, bo chwilę po tym jak stwierdziłem że kupuję 125'kę moja dziewczyna podesłała mi kilka ogłoszeń, ja je obejrzałem, po czym postanowiłem pojechać zobaczyć jeden z tych motocykli które mi wysłała. Następnego dnia wróciłem po tego czarnego skubańca z kasą :v Teraz tak - przy okazji otrzymałem kurtkę, kask i kufer, których poprzedni właściciel chciał się pozbyć. Kurtka wisi w garażu na czarną godzinę, z racji tego, że wygląda jak typowa kurtka starszego pana na Komarku. Kufer został po dojechaniu do garażu natychmiast zdemontowany, bo całe moje fen szuj i inne aikido od razu chuj strzelał, kiedy tylko na niego spojrzałem. No wybaczcie, ale do motocykla wyglądającego z przodu trochę jak chopper, z boku jak naked a z tyłu jak enduro ni cholery nie pasuje kuferek ze skutera. No po prostu nie. Ostatnią rzeczą z tych bonusów jest kask. Ogólnie rzecz biorąc nie jest...

Update numero zwei

Obraz
W ostatnim czasie na blogu rozpoczął się zastój związany z faktem, że zarówno Bawarski Ekspres jak i Czarna Perła poszły z konieczności w odstawkę. Informowałem Was o tym około 2 tygodnie temu, żebyście nie zastanawiali się co się stało, że chwilowo nic nie wrzucam. Informuję, że w najbliższym czasie ponownie zaczną pojawiać się relacje oraz inne wpisy, jednak potrzebuję nieco czasu na poogarnianie własnych spraw, żeby zabrać się za to. Ostatnio byłem nawet tak zamotany, że mając w planach wpis o montażu fchińskiego short-shiftera w ferworze walki z dotychczasowym wybierakiem zapomniałem o tym żeby zrobić jakiekolwiek zdjęcia :v Może to i dobrze, bo wymiana nie poszła tak sielankowo jak to sobie wymyśliłem :v W każdym razie - mam przygotowane kilka wpisów, między innymi instrukcja kodowania funkcji w NCS dla BMW, chociaż potrzebuję czasu na zebranie spisu kodowań, żebyście po przeczytaniu nie musieli szukać ich w internecie, gdzie czasem ciężko je znaleźć. Ponadto czekam na d...

Quo vadis, telewizjo?

Obraz
Pamiętam czasy kiedy razem z rodzicami kupiliśmy razem dekoder telewizji satelitarnej. Pamiętam to, bo z własnych odłożonych pieniędzy które zarobiłem w podstawówce na różnych przekrętach i oszczędzaniu kieszonkowego moim wkładem w to była antena satelitarna razem z całym osprzętem. Pamiętam jak każdego dnia po szkole wracałem przed telewizor żeby pooglądać swoje ulubione programy, głównie Discovery Science i TVN Turbo. Coś każdego dnia powodowało że miałem ochotę czekać, aż moje ulubione kanały wyemitują kolejny odcinek, który obejrzę z zainteresowaniem. Dzisiaj nie oglądam telewizji. Więc odpaliłem swój stary telewizor i postanowiłem zobaczyć "co leci". To co zastałem w dzisiejszej telewizji spowodowało że od razu pożałowałem. Może same te programy nie są najgorsze, ale to że puszczane są na okrągło już tak. Zacząłem się martwić o to kto to ogląda. Spójrzcie na to z mojej perspektywy - ostatnim razem kiedy oglądałem telewizję oglądałem głównie programy, kt...

Chciałbym mieć radziecką terenówkę

Obraz
Co jest pierwszym pojazdem o którym pomyślicie, gdy usłyszycie "radziecka terenówka"? Podejrzewam z dużym prawdopodobieństwem, że gdzieś z tyłu głowy zobaczyliście właśnie taki obrazek: Arcydzieło myśli technicznej inżynierów z Uljanowksiej Fabryki Samochodów. Czyli krótko : UAZ 469B Zacznijmy może od tego, że nie jest to pojazd dla każdego. Samo uruchomienie silnika wymaga umiejętności, które w dobie samochodów z automatycznym ssaniem i start-stopem powoli odchodzą do lamusa. Trzeba zakryć żaluzje chłodnicy, ustawić ssanie, wybrać zbiornik paliwa (są dwa), i dopiero wtedy można spróbować uruchomić go rozrusznikiem. Jeśli to nie zadziała to zostaje wam wyciągnąć korbę, i pouprawiać nieco motoryzacyjnego crossfitu. I wiecie co? Jest to najbardziej satysfakcjonujące uruchomienie silnika, jakie zaliczycie w życiu. Bo ten wielki i głośny skubaniec miewa swoje nastroje, i wcale nie musi odpalić jak go o to prosicie. Ale zakładając że silnik odpali trzeba te dwie ton...